W Zarze przeważnie kupuję na wyprzedażach. Ceny potrafią naprawdę niskie pułapy osiągnąć. Wyjątek robię dla rzeczy, które bardzo, ale to bardzo mi się podobają. Albo muszę je zaraz mieć:)
Dzisiaj mój przedpokój po powrocie z łowów wyglądał tak:
A tak prezentują się moje zakupki razem:)
Rzeczy w pośpiechu ułożone do zdjęcia. Zaraz potem pospiesznie je chowałam przed mężem. Lepiej pojedynczo je wyjmować:) Takie zestawienie mogłoby go z nóg zwalić:)
I teraz jeszcze czekam na cztery paczuszki i mam nadzieję, że szybko dojdą. Nie mogę się doczekać:)


