Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Natura Siberica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Natura Siberica. Pokaż wszystkie posty

Moje kosmetyczne DDD.

Dzień Darmowej Dostawy miała miejsce 2 grudnia, a wczoraj dostałam ostatnie zamówienie. Nie uwzględniłam go na tych fotkach. Nie wszystkie firmy biorące udział w DDD, poradziły sobie ze zwiększoną ilością zamówień. Ponad tydzień oczekiwania na wysyłkę to naprawdę dużo. Z kilku zakupów zrezygnowałam ze względu na niezastosowanie się sklepów do Regulaminu DDD. Mimo "darmowej" wysyłki sklepy wciąż naliczały koszta wysyłki. Część skorzystała z możliwości ustawienia limitu zamówienia na 20 zł i to było zgodne z regulaminem.

Jednak kilka sklepów, na które natrafiłam, ustaliły minimalną kwotę zamówienia na np 180 zł, co całkowicie nie zgadzało się z koncepcją DDD. Oczywiście za każdym razem wysyłałam maila do sklepu, aby raczyli przestrzegać regulaminu. I nie powiem, kilka firm zaraz poprawiło niedopatrzenie. Ale niektóre sklepy całkowicie zignorowało i mnie i całą akcję DDD. Do takich firm niestety zaliczyć muszę polskiego dystrybutora BeautyBlendera. Strzeliłam fochem i nie zamówiłam jajeczka. Zrobię to później, bo nie wyobrażam sobie codziennego makijażu bez pomocy różowej gąbeczki:)Ale dla zasady w DDD nie pokusiłam się na zakup.

Ogólnie moja zrealizowana lista zdecydowanie się różni od listy chciejstw. W takcie zmieniły mi się potrzeby lub po prostu zapomniałam kupić to co zamierzałam:) 

Oprócz tych kosmetyków zamówiłam jeszcze czarną maskę do włosów i kilka rzeczy niekosmetycznych. Ale o tym innym razem:)






Pielęgnacja włosów zza wschodniej granicy.

Ponieważ udało mi się opanować wypadanie włosów, zauważyłam u siebie tendencję do zaniedbania moich kłaczków. Nie dość , że myję je byle jak, nie czeszę delikatnie, to jeszcze w łazience oprócz maski i odżywki Pat&Rub zabrakło dobrych kosmetyków pielęgnujących do włosów. Spoczęłam na laurach. Jednak opamiętałam się i uzupełniłam braki. Oto co mi listonosz przyniósł.




Szampony i olejek arganowy kupiłam w sklepie Bioarp, a odżywki i olejek do włosów w sklepie Kalina.
Chciałam porównać i obsługę i ceny. Oba sklepy spisały się na piątkę. Ceny porównywalne, koszty wysyłki niskie, a sam proces realizacji zamówienia błyskawiczny.

Dużo dobrych opinii naczytałam się o kosmetykach rosyjskich. Składy ciekawe, naturalne. Mam nadzieję, że będą służyć moim włosom:)

Teraz czas na próby. Za jakiś czas napiszę o wrażeniach. Na pierwszy ogień pójdą produkty Love 2 Mix Organic.

Pisałam wcześniej, że zdecydowałam się na grzywkę. Wyglądam jak wyglądam, ale czuję się świetnie!