Pat&Rub EkoAmpułka 1 - yes, yes, yes!!!

Nadeszła wiekopomna chwila wystawienia recenzji produktowi, który pokochałam i który czyni rano cuda z moją twarzą. Ladies and Gentlemen, the winner is:


EkoAmułka 1!!!


Pat&Rub ekoAmpułka 1



Ten produkt budzi skrajne emocje. Jedni(a w sumie jedne) go kochają, a inni(-e) może nie nienawidzą, ale nie zauważają żadnego dobroczynnego wpływu ekoampułki na swoją cerę. Spotkałam się z rozpisywaniem składów wraz z porównaniem cen poszczególnych składników. Ja jestem zbyt leniwa by się w to bawić, ale kto wie, może kiedyś poeksperymentuję. Prawdą jest, że produkt ten do tanich niestety nie należy i potrafię zrozumieć rozczarowanie osób, które zapłaciły od 150 do 180 zł i są rozczarowane działaniem ekoampułki. Ja na swoje szczęście (znalazłam kosmetyk, który pokochałam) czy też nieszczęście (pierońsko drogi ten specyfik) zaliczam się do pierwszej grupy. I wiem już, że mogę miesiąc chleb ze smalcem jeść, ale ekoampułka w mojej łazience musi królować na półce.

Ekoampułka zawarta jest w szklanej buteleczce z kroplomierzem. Prezentuje się prosto i elegancko. Konsystencja jest gęsta i nieco kleista, ale na twarzy zmienia się w bardziej płynną. 

Kosmetyku jest 30ml, jednak naprawdę jest wydajny. Używam go od ponad dwóch miesięcy, a zużyłam około połowy butelki. Z tymże ja szczodrze go sobie dozuję:)

Skład faktycznie jest prosty, ale może właśnie w tym tkwi metoda? 




Pat&Rub ekoAmpułka 1


                                                                                  INCI:                                                                          

Aqua, Rosa Damascena Flower Water, Sodium Hyaluronate, Tripleurospermum Maritima Extract, Phenethyl Alcohol, Sodium Phytate


                                                             Moja subiektywna opinia:)                                                        

Czas leci w zatrważającym tempie, widzę to po różnicach w tym co odbija lustro, a tym co mówią fotografie sprzed 10 lat:) To naturalna kolej rzeczy. Tak samo naturalna stała się dla mnie walka z efektami działania czasu. Zmarszczki i brak jędrności skóry to moi wrogowie number 1. Wytaczałam przeciwko nim działa cięższego i słabszego kalibru. Pozostał mi już tylko ostrzał z grubej Berty, znaczy zastosowanie cudów medycyny estetycznej. Kiedyś to pewnie nastąpi i to pewnie w niedługim czasie. Ale na razie doraźnie posiłkuję się kosmetykami mającymi przedłużyć młodość mojej twarzy. Prym wśród nich wiodą produkty Pat&Rub. Jakoś niby subtelnie, ale skutecznie zatrzymały erozję na mojej twarzy. Co więcej, w mojej bardzo subiektywnej opinii wystawionej w dniu optymistycznej euforii, śmiem uważać, że kurze łapki pod oczętami mymi ślicznymi nieco się wyprostowały:) Uważam to za zasługę kremu pod oczy oraz ekoampułki. Ten duet kocham i on mi się odwdzięcza:)

Ekoampułki używam rano na twarz przemytą tonikiem. Ma ona postać przeźroczystego żelu, który błyskawicznie i bez śladu wchłania się. Pozostawia twarz nawilżoną i napiętą jak po liftingu. Idealne serum pod krem. Na dzień używam już jedynie filtrów spf50. 

Kolejny plus to boski zapach. Delikatna woń róży umila poranną toaletę.

Jestem z działania bardzo zadowolona i wiem, że na razie nie muszę już szukać serum nawilżająco - liftingującego. Wiem, że cena jest dość zaporowa, ale warto przetestować. Może okazać się, że i na was działa cudotwórczo:)



Pat&Rub ekoAmpułka 1



                                            Producent tak pisze o ekoampułce:                                                 


Kompozycja:
Sea Mayweed SC* - 1% - łagodzi podrażnienia, rumień, zaczerwienienie, neutralizuje wolne rodniki
Niskocząsteczkowy kwas hialuronowy* - 0,5% – wygładza, nawilża, ujędrnia
Wysokocząsteczkowy kwas hialuronowy*-1% – zapobiega utracie wody
Woda różana* - 30% - łagodzi zaczerwienienia, tonizuje, nawilża

*wszystkie surowce, z których skomponowane jest serum, mają certyfikat naturalności

20 komentarzy:

  1. chętnie wypróbuje testowo, ale dla wzmocnienia efektu możesz jeszcze dodać do diety olej z wiesiołka oraz pić rano koncentrat z owocow granatu - te dwie rzeczy równie dobrze nawilżają skóre od srodka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie siemię lniane wcinam. Alepo skończonej terapii, przerzucę się na wiesiołka.

      Usuń
  2. Damon ja się podpisuje pod tym co piszesz wiesz ze uwielbiam ampułkę :) znam skład, zamienniki i ich ceny a i tak jestem wierna ampułce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Stosowałam inne produkty Pat&Rub i byłam z nich bardzo zadowolona. Ampułki nie próbowałam i chyba jeszcze trochę poczekam z tym;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co się odwlecze, to nie uciecze:)

      Usuń
  4. Ciekawe czy na mnie by się sprawdził. Tylko ta cena.. pasowałoby dorwać jakąś odlewkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto najpierw przetestować, bo faktycznie kosztuje sporo. U mnie się sprawdził, to jakoś przełknęłam cenę.

      Usuń
  5. Niby tak łatwo sobie samemu taką ampułkę umieszać, ale ja próbowałam łączyć podobne składniki sama i szału nie ma. Zastanawiam się więc czy warto płacić 180zł za coś, z czego niekoniecznie będę zadowolona (a nie mam okazji wypróbować przed zakupem). No i z samym zakupem też jest raczej problem bo w sklepie internetowym ekoampułka jest niedostępna. Nie ma jej też w innych e-sklepach sprzedających P&R. :/
    W ogóle do P&R zniechęca mnie trochę jedna rzecz - mianowicie pielęgnacja twarzy skupia się głównie na zapobieganiu starzeniu (mam na myśli "zwykłą" linię +30, w którą mogłabym ew. celować). Wszystko fajnie, ale kobiety +30 i +40 mają nie tylko problem ze zmarszczkami. Mi się marzy coś co by jeszcze oprócz nawilżania i odmładzania, działało na przetłuszczanie skóry. O efekcie "uspokajającym" przy tym naczynka już nie śmiem marzyć :P

    Btw, czy ampułka nadaje się do skóry tłustej i podatnej na zapychanie? Patrząc na skład - chyba tak, ale wolę się upewnić :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam mieszaną cerę w kierunku tłustej i wcale mnie nie zapchało.Faktycznie ampułka jest w sklepie P&R rozszarpywana, ale może teraz jej nie ma, bo ostatnio byłą promocja- 15%. Ja polecam z całego serca. Ale może najpierw poprosić o próbkę w Sephorze.

      Usuń
    2. Ja mam cerę tłustą i używam od pół roku kremu 30+ i jestem zachwycona. Żadnego świecenia twarzy. Już nie muszę stosować pudru, żeby zmatowić skórę. No a oprócz tego skóra zaczęła wyglądać bardzo promiennie.
      P&R już od pewnego czasu zapowiada wprowadzenie na jesieni serii do skóry tłustej i naczynkowej. Więc jeszcze trochę cierpliwości :)

      Ampułkę również stosowałam i nadawała się idealnie do tłustej skóry, nie zapychała.

      Jeśli nie masz w pobliżu Sephory, a robisz jakiekolwiek inne zakupy w sklepie internetowym P&R, to w komentarzu napisz, że chcesz próbkę ekoampułki. Dostaniesz je razem z Twoją przesyłką.

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    3. Dzięki dziewczyny, chyba faktycznie do nich napiszę, bo Sephorę mam jakieś 30km od domu ale małą i panie tam zażarcie bronią próbek - rozdają tylko to co mają "gotowe" (czyli jakieś perfumy, kremy które aktualnie promują itepe).

      Usuń
    4. Zapomniałam też dodać że słuchanie klienta im absolutnie nie wychodzi, bo jak już dostaję kremy to albo do cery dojrzałej (a mam 30 lat, wyglądam - podobno - na dużo mniej :P) albo suchej-normalnej, mimo iż zawsze zaznaczam że mój problem to przetłuszczanie. Ech, te konsultantki :P

      Usuń
    5. No niestety, konsultantki to najsłabszy punkt Sephory czy Douglasa. Ja mam na nie patent. Wchodzę pewna siebie, zmierzam od razu do pierwsze lepszej i nieważne co robi, głosem nieznoszącym sprzeciwu, żądam tego co mnie interesuje. Kosztuje to mnie niesamowitą ilość nerwów, bo zazwyczaj jestem bardzo ugodową i spokojną osobą. Ale trzeba sobie radzić w tym świecie:)

      Usuń
  6. Ja ekoAmpułki 1 raczej nie kupię . U mnie bez rewelacji , żadnych zmian nie zauważyłam . Wydajnośc tak jak inne tego typu kosmetyki , absolutnie nie jest to kosmetyk bez dna. Może skuszę się na ekoAmpułkę 2 bądz 3 bo mają niedługo się pojawić :-)
    Osobiście nie kupiłabym tak drogiego kosmetyku gdybym miała potem jeść chleb ze smalcem. Zdrowe odżywianie to podstawa a kosmetyki to tylko miły dodatek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa tych nowych wersji:)

      Co do smalczyku, nie należy wszystkiego brać dosłownie:) Chodziło mi o pokazanie, jak polubiłam się z tym kosmetykiem. A dobry smalec ze skwarkiem też tani nie jest;)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. domyślam się ,że nie chodziło Ci o smalec dosłownie. Dobry to on napewno jest i pewnie nie koniecznie tani ale raczej mało zdrowy;/

      Usuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze:) Każdy czytam i biorę sobie do serca:)