Kanu - Olejek do masażu Monoi de Thaiti - do ciała i włosów:)

Będąc w The Body Shop testowałam na sobie ich nowe olejki. Są przeznaczone do pielęgnacji ciała i włosów. Zachwycił mnie zapachowo tylko jeden- Monoi de Thaiti. Ten zapach jest niebiański! Nie dziwię się, że kwiaty tak nieziemsko pachnące zakwitają na tak cudnym zakątku ziemi. 





Kanu-Monoi the Thaiti


Ponieważ mam spore zapasy do zużycia, zakup tego olejku postanowiłam odłożyć w czasie. Jednak robiąc zakupy na Organeo, trafiłam na olejek do masażu Monoi. Pojemność spora, cena niewygórowana, więc niewiele namyślając się, szybciutko wrzuciłam go do koszyka.



Kanu-Monoi the Thaiti


Otwierając paczkę, którą po kilku dniach przyniósł mi kurier, najpierw rzuciłam się do olejku. Drżącymi rękoma nałożyłam pierwszą kroplę na skórę, podniosłam do nosa i ... odpłynęłam na daleką wyspę, pełną kwiatów, motyli, delikatnie szumiących drzew na samym skraju plaży i ciepłej wody oceanu. To zdecydowanie najpiękniejszy zapach w kosmetykach. 



Kanu-Monoi the Thaiti


Olejek zawarty jest w 200ml plastikowej butelce. To dobrze, bo szklane opakowania tłustych olejków budzą we mnie strach, że buteleczka wyśliźnie mi się z dłoni i rozbije.

Olejek oprócz cudnego zapachu dobrze natłuszcza. Skóra jest mięciutka, gładka i dobrze odżywiona. Jednak odnoszę wrażenie, że jest to jedynie powierzchniowe działanie. Nie czuję komfortu dogłębnie pielęgnowanej skóry. Z masłem P&R właśnie tak się czułam. Myślę, że olejek jest świetny właśnie do masażu, nadania gładkości wierzchniej warstwie skóry. Jednak bez masła się nie obejdzie. Dla mnie najlepszym wyjściem jest stosowanie duetu- jednego wieczoru olejek, drugiego masło. Bo ze względu na anielski zapach, nie mam zamiaru rezygnować z tego kosmetyku. Zwłaszcza latem ładnie podkreśli nogi:)



Kanu-Monoi the Thaiti


Olejku użyłam również do olejowania włosów. Po dwugodzinnym siedzeniu z siatką na głowie, bardzo łatwo zmyłam go z włosów za pomocą BDFM. Skoro taki łagodny środek poradził sobie z usunięciem tego olejku, to bardzo się cieszę. W rezultacje miałam mięciutkie włoski, delikatnie pachnące tymi cudnymi kwiatuszkami:) Olejek nic, ale to nic nie obciążył czupryny, nie spowodował szybszego przetłuszczenia. Bardzo jestem zadowolona z efektów jego działania:)



Kanu-Monoi the Thaiti



Opis ze strony producenta:                                                                                            

Olejek Monoi de Thaiti pochodzi prosto z serca egzotycznych Wysp Polinezji. Znany od wieków ze swoich nadzwyczajnych właściwości nawilżających był sekretem piękna tamtejszych, słynących z niebywałej urody kobiet. Jego unikalne działanie polega na połączeniu ekstraktu z soczystych owoców kokosu oraz przepięknym zapachu gardenii. Monoi de thaiti pozostawia skórę idealnie nawilżoną i pachnącą aromatem tysiąca maleńkich egzotycznym kwiatów.

Składniki:                                                                                                                                                   

Helianthus Annus (Sunflower) Seed Oil-olej słonecznikowy, jeden ze szczególnie korzystnych dla cery olejów, zawiera wysoki procent kwasu linolenowego. Nadaje się do każdego rodzaju skóry. Bywa używany jako olej bazowy, ale także jako składnik aktywny.
Tocopherol - witamina E - Substancja o działaniu antyoksydacyjnym (przeciwutleniającym), hamuje procesy starzenia się skóry wywoływane np. promieniowaniem UV lub dymem papierosowym. Jest doskonałym czynnikiem hamującym rodnikowe utlenianie lipidów w naskórku i skórze właściwej.
Cocos Nucifera - Emolient tzw. tłusty. Jeśli jest stosowany na skórę w stanie czystym, może być komedogenny, czyli sprzyjać powstawaniu zaskórników. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na powierzchni film, który zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy.
Gardenia Tahitensis Jest to produkt, który łączy w sobie właściwości pielęgnacyjne z wyjątkowym zapachem egzotycznych kwiatów. Jest olejem dobrze tolerowanym przez skórę, bez zanotowanych podrażnień lub reakcji alergicznych. Posiada właściwości nawilżające, wygładzające i zmiękczające skórę.
Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Exstract Olejek rozmarynowy wykazuje działanie pobudzające, a także antyseptyczne.
Linalool, Benzyl Salicylate, Amyl Cinamal - składniki kompozycji zapachowych

O samej marce:                                                                                                                                        


Kanu Nature to jedna z pierwszych firm w Polsce, która zaczęła wprowadzać na rynek naturalne kosmetyki pielęgnacyjne. Ta idea przyświeca firmie do dziś. Działalność firmy opiera się na naturalności, estetyce i bezpieczeństwie. Przywiązuje wielką wagę do jakości oferowanych kosmetyków, dlatego też w ich produkcji stosuje najwyższej jakości naturalne surowce, jak też nieustannie kontroluje i konsekwentnie usprawnia procesy ich wytwarzania.

Z szacunku dla Człowieka, Zwierząt i Natury nie używa przy wyrobie swoich produktów chemicznych konserwantów ani syntetycznych barwników. Nie testuje ich również na zwierzętach, zatem z powodzeniem mogą one być stosowane w kręgach sympatyków wegetarianizmu i ekologii. Mając na uwadze preferencje i oczekiwania Klientów stale poszerza i udoskonala asortyment. Cały wysiłek skoncentrowany jest na tym, aby nie ingerując w panujące od wieków prawa Natury przekazać jej skarby w nienaruszonej formie z korzyścią dla zdrowia i piękna każdego z Nas.

9 komentarzy:

  1. Brzmi zachęcająco :) i pachnąco :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach dla mnie gra ważną rolę w doborze kosmetyków.

      Usuń
  2. Kanu Nature poznałam dawno temu kiedy znajoma zaczęła sprowadzać do swojego sklepu. Obłędne zapachy i dobre działanie :)
    Przyznam się, że gdybym miała dostęp to z chęcią sięgnęłabym po nie na nowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pierwszy raz na tą firmę się natkęłam. I bardzo pozytywnie mnie zaskoczył.

      Usuń
  3. Muszę obadać ten cudny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze, czyli mnie pewnie by zapchał, ale fajnie, że Tobie służy :-) Choć martwi ten brak głębokiego nawilżenia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety ten olejek zawiera Benzyl Salicylate, który znajduje się na liście potencjalnych alergenów. Radzę bardziej naturalne olejki do masażu LAVEA bez alergenów.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze:) Każdy czytam i biorę sobie do serca:)